Demon
- Oh genialnie.! A zaraz zaraz zaraz... ja i seksowna.?- wytrzeszczyła na nią gały- ale co mi tam... gdzie masz uczelnie.?
Offline
Salem dalej się śmiała.
- Spokojnie spokojnie może tak dużo wrażeń jak na jeden dzień - mówiła uśmiechając się.
Offline
Demon
- Oh... jesteś nie miła, ale i tak cię lubie, a tak w ogóle... Przenocujesz mnie.?- zaśmiała się.
Offline
Udawała że się nie może zdecydować.
- Jasne jasne mój dom stoi otworem - powiedziała uśmiechając i wyjęła sztylet z marmuru.
Offline
Demon
-uh uh czuję się fajna.!- Zaczęła się cieszyć jak małe dziecko.- Uh... chyba na prawdę muszę w końcu kogoś wykorzystać, ostatniego faceta, którego zgwauciłam, miałam 2 dni temu.!- mówiła załamana.
Offline
- tylko dwa dni temu? - nei dowierzała - ho ho spokojnie co za dużo to nie zdrowo - droczyła się z nią.
Offline
Demon
- Seksu nigdy za dużo- powiedziała ze śmiechem- zresztą ja chcę dzieciątko mieć... mam dużo nasienia mojego ukochanego zawsze przy sobie i próbuję, że tak powiem spłodzić jego dziecko- powiedziała ze smutkiem- ale mi się nie udaje.
Offline
Salem stała nie wzruszona patrząc w niebo.
- Może potrzebujesz kogoś żywego - powiedziała zgryźliwie i spojrzała na dziewczynę - przepraszam coś się zmieniło w tym miejscu mam dziwne wrażenie jakieś - powiedziała łagodniej rozglądając się.
Offline
Demon
Nie zwróciła uwagi na zdryźliwy komentarz. Przyzwyczaiła się do tego, że ktoś tak reaguje. Zamiast tego powiedziała niewzruszona.
- A i owszem, najprawdopodobniej ktoś nas obesrwuje.
Offline
Salem dalej się rozglądała nasłuchując.
- Nie wiem kto to. Wyczuwam nekromantów i w pewnym stopniu demony ale to żaden z nich. - wzdrygnęła się na samą nazwę rasy.
Offline
Demon
-Yhmm... ciekaweeee kto to.-burknęła
Offline
Przyznała jej rację i dalej się rozglądała, nic już nie mówiąc.
Offline
Demon
Przez chwilę się rozglądała lecz po momencie stwierdzając, że i tak ma to wszsytko w "dupie" rozsiadła się wygoniej.
Offline
Salem westchnęła.
- Powalczyła bym - powiedziała tak jak by do siebie i usiadła obok przyjaciółki.
Offline
Demon
-Nie zawsze dostajemy to czego chcemy-powiedziała roześmiana.
Offline
- No wiem wiem - powiedziała równie się śmiejąc.
Offline
Demon
- Spać mi się chce... Chodźmy do twojego domu- powiedziała ziewając.
Offline
- Ok no to choćmy - wstałą i pomogła wstać dziewczynie i ryszyły do domu.
[do matop: dom Salem]
Offline
Demon
Chwyciła ją za dłoń, wstała i poszła za nią.
[do: matop; dom Salem]
Offline